wtorek, 4 lutego 2014

Jak zacząć?

W związku z tym, że planuję zacząć wrzucać tu różne mniej lub bardziej głupie teksty na tematy mniej lub bardziej zbliżone do pytania "Jak cośtam?", to postanowiłem zacząć od postawienia sobie pytania - jak zacząć?

Pytanie to wydaje się zgoła proste, ale wszyscy wiemy, że tak nie jest. W związku z tym, że właśnie zaczynam, to postanowiłem zwyczajnie opisać co działo się ze mną w ostatnim czasie i dzieje się w chwili obecnej.

Na początku była myśl. "O kurczę, a gdybym napisał na blogu jak zacząć biegać?". Zdecydowałem, że napiszę. Początkowo miało to nastąpić już w zeszły weekend, ale jak można było zaobserwować nie nastąpiło. Wiadomo - przeciwności losu, zmienna kolej rzeczy, zamknięte rogatki na przejazdach kolejowych i inne mniej lub bardziej skojarzone z PKP paskudne wydarzenia. Myśl jednak, niczym ziarno zasiane na podatny i żyzny grunt, jakim jest mój skromny umysł, zakorzeniła się głęboko i odpowiednio pielęgnowana wciąż tam sobie tkwi, aby w sprzyjających okolicznościach wydać piękny kwiat.

W międzyczasie, co może nie jest zbyt uzasadnione biologicznie, obok tej pierwszej myśli zaczęły rozsiewać się inne. Przyjmijmy, że chociaż takie zachowanie sugeruje, ze nasiona te są nasionami chwastów, w rzeczywistości tak nie jest. W związku z tym postanowiłem - będę pisał na blogu o różnych rzeczach "Jak...". O innych też planuję, a zawsze jak napiszę, że planuję, to to się nie sprawdza, więc po co mam pisać o czymś co i tak się nie zdarzy.

Zostańmy przy tym "Jak...". To już się zdarzyło, bo przecież piszę "Jak zacząć?". Właśnie dziś rano, tańcząc jak głupek (wolna chata + konieczność odwleczenia robienia porządków) stwierdziłem - dziś napiszę "Jak zacząć?". Rano nie było czasu, potem biegałem dużo minut z tatą (trochę biednemu wycisk dałem chyba, ale dał radę, więc jestem z niego rad), potem byłem tu i ówdzie, potem popsuł się tramwaj, ale po jeszcze kilku innych potemach dotarłem tutaj.

Leżałem na łóżku, czytałem artykuł o mózgu. Skończyłem czytać artykuł o mózgu, włączyłem komputer i zacząłem pisać.

W ten oto sposób powstała pierwsza część mojej sagi na temat tego "Jak cośtam?" (teraz jesteśmy w tym momencie, kiedy ja już to napisałem, a Ty to czytasz). Dla tych, którym nie chce się czytać lub rozumieć całości przedstawiam skrót.

Jak zacząć?:

1. Myśl
2. Przeciwności losu
3. Inne myśli
4. Artykuł o mózgu
5. Pisanie

Liczę, że dzięki mnie wielu z Was uda się zacząć, bo już wiecie jak. Zapraszam na kolejne odcinki, chociaż sam nie do końca wierzę, że powstaną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz