Troszkę czasu to trwało, troszkę dojrzewało samoistnie, troszkę dojrzewało przez kopniaki w tyłek i liszaje na ogarnięcie, ale w końcu dojrzało. No dobra, póki co kiełkuje, ale pewnie w końcu wyrośnie z tego pięknie kwitnący kwiat.
Bo jak tak patrzę to do tej pory hodowałem bonsai - tylko przycinałem gałązki. W ramach poprawiania swojego samopoczucia postanowiłem zastosować metodę ograniczania wszelkich możliwości jakie daje mi świat.
Przestałem biegać po maratonie - bo zmęczony. Przestałem spacerować - bo powinienem być w domu, z Love. Odpuściłem temat przewodnictwa - bo i tak pewnie nie miałbym czasu. Bla, bla, bla, bla.
Szukanie wymówek jako nowe hobby.
Koniec z tym. Koniec z jojczeniem, marudzeniem, tłumaczeniem i życiem byleby przetrwać kolejny dzień po najmniejszej linii oporu. Żeby tylko się nie zmęczyć, pobrudzić i żeby nikt nie miał pretensji.
Znów biegam! Po 5 miesiącach udało się zaatakować temat, ubrać buty i wyjść podeptać chodniki. Generalnie to niewiele się zmieniło - buty te same, dresy te same, mp3 rozładowana. Szkoda, że forma nie ta. Nogi dają radę, ale oddechowo - krążeniowo czuję się zatkany. Dlatego na początek 24 minutki. Bardziej żeby od czegoś zacząć niż żeby coś osiągnąć. Póki co. Kto wie, może te 24 minutki to znak, żeby wrócić do planu treningowego - na 24 tygodnie? Tak czy siak cel taki jak rok temu o tej porze - w kwietniu przebiec maraton.
Tylko, że dzisiaj już wiem jak to smakuje, z czym to się je. Mam nadzieję, że tym razem na starcie stanie dwóch Bajasów i dwóch Bajasów zamelduje się na mecie. Za siebie już nie muszę trzymać kciuków, bo wiem, że dam radę mając ubiegłoroczne doświadczenie. Teraz trzymam kciuki za tatę, oby wystarczyło mu wytrwałości!
A po czym poznać, że znów czujesz się na siłach, żeby wrócić do szykowania się na maraton? Na dworze pada, wieje, zimno, dzień był ciężki (nawet bardzo), ale i tak wychodzisz z domu. I jakie to piękne uczucie, znów mieć tę energię, siłę taką, że "zamiast hantla mógłbym użyć całego bloku".
Fajnie móc spojrzeć na swoje życie i powiedzieć "dobrze jest, oby tak dalej".
Miłego wieczorka!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz